Wróciliśmy właśnie z Warszawy. Jest jak miało być. Od stycznia Osobisty do Wawy… ja, jak wszystko poukładam za nim. Plan: wytrzymać dwa-trzy lata ;), a potem do domu.
inny wymiar.
sierpień 19, 2008Wczoraj na zarządzie wydarzyła się rzecz zadziwiająca. Jeden z moich dawnych nieprzyjaciół sobie popił, wstał i w te słowa rzekł do Niego (czytaj prezesa prezesów): Panie Prezesie, jak to jest, że pozwalamy odejść takim ludziom jak Skem, a zatrudniamy takich gogusiów jak … za dużo większe pieniądze?
Osobisty zdębiał, On… nie wytrzymał i wyszedł. Ona dała radę wysiedzieć i udać, że nic się nie stało…
Opublikował/a skem





